Koty burmskie mają historię sięgającą kilkuset lat. Już w czasach królestwa Ayudhya w Tajlandii pojawiają się w poezji jako koty świątynne — hodowane przez mnichów, otoczone niemal mistyczną czcią.
Współczesna historia rasy rozpoczęła się jednak w 1930 roku, gdy dr Joseph Thompson przywiózł ze swojej podróży do Birmy brązową kotkę o imieniu Wong Mau. W San Francisco doktor skrzyżował ją z kocurem syjamskim, a kolejne pokolenia pozwoliły wyodrębnić ciemnobrązowy, jednolity typ barwny. Tak narodziła się nowa rasa.
Standard przyjęty w 1959 roku wyraźnie odróżnił kota burmskiego od syjamskiego i pozostał niemal niezmieniony do dziś.
Burmy są niezwykle przywiązane do swoich opiekunów i często domagają się bliskości. Chętnie wchodzą na kolana, śpią przy opiekunach i towarzyszą im w codziennych czynnościach, często dosłownie krok w krok. Nierzadko porównuje się je do psów: są czułe, kontaktowe i potrafią wyraźnie dać znać, gdy brakuje im uwagi.
Doskonale odnajdują się w rodzinach z dziećmi — są cierpliwe i chętne do wspólnych aktywności. Nawet dorosłe Burmy chętnie bawią się zabawkami i potrafią same wymyślać sobie nowe rozrywki.
To rasa, która bezwzględnie potrzebuje towarzystwa.
Stworzona dla osób, które chcą prawdziwej więzi z kotem.
Kot burmski jest średniej wielkości, ale zaskakująco ciężki jak na swój rozmiar. Sylwetka jest zwarta i muskularna, a sierść krótka, przylegająca do ciała, o charakterystycznym satynowym połysku.
Oczy duże, migdałowe, barwy od złotej po bursztynową — są jednym
z najbardziej rozpoznawalnych elementów urody tego kota.
Uszy rozstawione szeroko, o zaokrąglonych końcach.
Ogon prosty, lekko zawijający ku górze, o średniej długości.
Z naszej hodowli pochodzą kociaki o umaszczeniach sobolowy, czekoladowy, liliowy.